Blog

Skutki i konsekwencje nie zapinania pasów w przypadku stłuczki/wypadku

Temat jest niby prosty i oczywisty.  Zapinanie pasów? Każdy o tym wie i każdy to robi. Teoretycznie. W praktyce jest tak, że wielu kierowców i pasażerów nie zapina pasów, traktując  je jako niepotrzebny gadżet w aucie.  Zazwyczaj tacy ludzie o tym, że pasy warto zapinać dowiadują się w momencie stłuczki lub co gorzej poważniejszego wypadku.

Tak właśnie było z klientem naszej wypożyczalni. Klient wypożyczył na najem długoterminowy samochód Toyota Yaris Verso. Można stwierdzić, że jest kierowcą zawodowym, ponieważ codziennie wykonywał usługi w zakresie transportu chorych. Jeździł tym samochodem ponad 5 miesięcy codziennie. Znał te auto dokładnie. Lecz niedawno dostaliśmy wiadomość od jego współpracowników, że miał wypadek naszym samochodem i jest w ciężkim stanie.

Kiedy emocje i nerwy opadły okazało się, że kierowca jechał bez zapiętym pasów. Nie jechał zbyt szybko, ale na zakręcie wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Mimo, iż uderzył autem od pasażera (szczęście w nieszczęściu : jechał sam) najpierw uderzył klatką piersiową w kierownicę, później obróciło go i uderzył tyłem głowy w szybę po stronie pasażera i plecami w dźwignię zmiany biegów. Niestety jego stan jest ciężki, lekarze musieli usunąć uszkodzoną nerkę, kierowca miał zatrzymanie akcji serca, ma obrzęk mózgu i jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Auto miało poduszki powietrzne zarówno kierowcy jak i pasażera, ale kiedy pasy są nie zapięte to nic nie daje. Ciało jest bezwładne i porusza się wewnątrz pojazdu jak bezwładna masa.

Opisujemy przykre rzeczy, ale robimy to dlatego, aby uczulić wszystkich, że pasy należy zapinać zawsze. Nieważne czy jedziemy tylko do sklepu za rogiem czy do koleżanki na kawę na sąsiednią ulicę. Taka sytuacja może zdarzyć się każdemu i w każdym czasie.

Oprócz tych wszystkich tragicznych skutków dochodzą też konsekwencje prawne nie zapinania pasów. Nasze samochody są ubezpieczone od takich zdarzeń i w razie ewentualnego wypadku jest możliwość uzyskania odszkodowania, które choć w części zrekompensuje skutki wypadku. Takie środki przydałyby się na leczenie lub rehabilitację. Jednak w tym wypadku żadne odszkodowanie nie przysługuje, właśnie dlatego, że kierowca nie miał zapiętych pasów. Ubezpieczalnie wychodzą z założenia, że kierowca świadomie naraził się (lub też pasażerów, jeżeli byliby w środku auta) na wypadek i z tego tytułu nic mu się nie należy.

Zapytacie, skąd wiadomo, że kierowca nie zapiął pasów? Przecież mógł powiedzieć, że pasy miał zapięte, ale odpiął je po wypadku. Nic z tych rzeczy. Samochody są wyposażone w pasy bezwładnościowe, które posiadają system, który blokuje je w razie wypadku. Nieważne w jakiej są pozycji. Taki stan bardzo łatwo jest stwierdzić po fakcie. Nie da się ich ruszyć, przestają działać. W tym wypadku też tak było. Pasy były nie wysunięte i zablokowały się. Producenci specjalnie tak konstruują pasy, aby po wypadku nie były one zdatne do użytku i traciły swoje właściwości. I tak powinno być. Wyeliminuje to ewentualne „naprawy” pasów po wypadkach.

Dlatego też apelujemy do wszystkich: zapinajcie pasy zawsze gdy wsiadacie do auta. To zajmuje parę sekund, a może uratować życie Tobie lub współpasażerom. Jako przestrogę prezentujemy jedo ze zdjęć auta po wypadku omawianego w tym artykule.